Informujemy, iż nasz sklep internetowy wykorzystuje technologię plików cookies a jednocześnie nie zbiera w sposób automatyczny żadnych informacji, z wyjątkiem informacji zawartych w tych plikach (tzw. „ciasteczkach”).

Kwasy omega-3 a choroby kardiowaskularne - badania naukowe

Kwasy omega-3 a choroby kardiowaskularne - badania naukowe
Izabela Dobrowolska styczeń 28, 2021 1 Komentarzy

Kwasy omega-3 a choroby kardiowaskularne - badania naukowe

Niewiele substancji odżywczych jak do tej pory zostało przebadanych tak intensywnie i dogłębnie jak kwasy tłuszczowe omega-3. Badania naukowe pokazują wyraźną zależność pomiędzy niedoborem kwasów omega-3 a zwiększonym ryzykiem chorób przewlekłych. Szczególne znaczenie dla naszego zdrowia mają długołańcuchowe kwasy omega-3 - eikozapentaenowy (EPA) i dokozaheksaenowy (DHA). Są one nie tylko niezbędne do normalnego wzrostu i rozwoju, ale również odgrywają zasadniczą rolę we wspieraniu funkcji układu immunologicznego, utrzymywaniu w zdrowiu układu kardiowaskularnego, a także w regulacji procesów związanych ze stanami zapalnymi (1, 2).

Obecnie uważa się, że przewlekłe stany zapalne przyczyniają się do chorób układu kardiowaskularnego oraz odgrywają kluczową rolę w wielu innych schorzeniach, np. cukrzycy typu 2, chorobach wątroby czy demencji. W ostatnich latach opublikowano wyniki wielu badań pokazujących rolę kwasów omega-3 w regulacji naszego nastroju, zachowaniu funkcji poznawczych mózgu, zdrowia w ciąży i wielu innych. Obecnie wiadomo już także, że efekt suplementacji EPA i DHA w dużym stopniu jest zależny zarówno od stosowanej dawki, jak i od wyjściowego poziomu tych kwasów tłuszczowych w organizmie.
Dlatego przy wyborze suplementu i dawki warto zasięgnąć porady specjalisty w tym zakresie, jak również wykonać stosowne badanie krwi, które pozwoli w sposób precyzyjny zaplanować suplementację uwzględniając nasz aktualny profil kwasów tłuszczowych. Obecnie coraz więcej laboratoriów oferuje tego typu badania jednak niewiele z nich dostarczy nam miarodajny i wiarygodny wynik.

Dlaczego?

Przede wszystkim badanie profilu kwasów tłuszczowych powinno być wykonane z pełnej próbki krwi a nie tylko z osocza, co ma miejsce w większości laboratoriów. Najlepszym wskaźnikiem zawartości kwasów tłuszczowych w naszym organizmie jest skład błony krwinek czerwonych. Zawartość w osoczu jest bardzo zmienna i silnie zależna od diety, nie odzwierciedla tego co dzieje się w organizmie z kwasami tłuszczowymi. W związku z powyższym najbardziej wiarygodnym i o najwyższej miarodajności jest badanie z suchej kropli krwi. Jest to również najwygodniejsze badanie - nie wymaga wizyty w laboratorium, próbkę krwi w postaci kilku kropli krwi z palca możemy pobrać sami. Próbkę nanosimy na specjalną kartę dostarczaną nam do domu.
Kolejnym ważnym czynnikiem warunkujących miarodajność badania jest liczba badanych kwasów tłuszczowych. Zawartość EPA, DHA, czy AA (kwas arachidonowy) odnoszona jest do zawartości innych kwasów tłuszczowych. Pełny obraz daje wyłącznie badanie obejmujące 26 kwasów tłuszczowych.

Nie bez znaczenia jest również to, czy laboratorium badające próbkę specjalizuje się w tego typu badaniach. Badanie powinno zostać wykonane w tzw. laboratorium referencyjnym, w przeciwnym razie nie mamy pewności co do jego wiarygodności.

Często w wynikach z różnych laboratoriów, które mi przesyłacie do konsultacji widzę podany przez laboratorium zakres referencyjny. Podawanie takiej informacji dyskwalifikuje laboratorium już na wstępie. To oczywiście wydaje się bardzo praktyczne - robimy badanie i jako klient mamy od razu gotową odpowiedź, czego za mało, czego za dużo. W rzeczywistości jednak to niepotrzebne wprowadzanie w błąd ponieważ nie istnieją żadne dane naukowe, które uprawniają kogokolwiek to wymyślania zakresów referencyjnych w tym przypadku. Tak, one są wymyślone. Zawartość poszczególnych kwasów tłuszczowych zawsze powinna być odnoszona do zawartości innych. Z tego powodu nie jest możliwe ustalenie zakresu referencyjnego ponieważ u każdej osoby będzie on wyglądał inaczej.
Warto zwracać uwagę na powyższe fakty. Wspomniane badanie jest niezwykle cenne ale nie jest tanie. Zanim więc wydamy sporo pieniędzy sprawdźmy za co dokładnie płacimy.

W naszym sklepie znajdziecie Badanie Opti-O-3, które spełnia powyższe warunki: OPTI O-3

W razie wątpliwości jaki preparat z kwasami omega wybrać zawsze możecie skorzystać z mojej bezpłatnej w tym zakresie porady: KLINIKA SANATUM

Najintensywniej badana jest zależność pomiędzy poziomem EPA i DHA w organizmie a chorobami kardiowaskularnymi.

Powszechnie wiadomo, że kwasy omega-3 bez wątpienia mają korzystny wpływ na nasze zdrowie i zmniejszają ryzyko wielu chorób. Jednak w przypadku chorób układu kardiowaskularnego wpływ odżywiania i składników diety budzi od lat wiele kontrowersji i jest źródłem dezorientacji zarówno chorych, jak i osób pragnących zapobiegać tym chorobom. W ostatnich latach kazało się wiele artykułów przeglądowych (meta-analizy) sugerujących brak wpływu lub negatywny efekt suplementacji kwasami omega-3 u osób z chorobami układu kardiowaskularnego. Spowodowało to jeszcze większe zamieszanie wokół tego tematu i jeszcze bardziej zaciemniło obraz (3, 4).

Wszystko rozbija się o pewne kluczowe szczegóły. A mianowicie: "Prawidłowo zaprojektowane badania naukowe powinny obejmować pacjentów z wysokim ryzykiem śmierci w wyniku chorób serca oraz równocześnie z bardzo niskim wyjściowym poziomem kwasów omega-3 (indeks omega-3 poniżej 4%). W efekcie suplementacji, będącej przedmiotem takich badań, indeks omega-3 powinien u tych osób wzrosnąć powyżej 8%." (5)

O co w tym chodzi i dlaczego tak?

Podobnie jak w przypadku innych badań z zakresu wpływu odżywiania na nasze zdrowie, dopiero szczegółowe zagłębienie się w opis projektu badawczego pokazuje, że należy wyciągnąć z jego wyników wnioski zupełnie inne niż wydaje się to na pierwszy rzut oka. Dzieje się tak ponieważ wyniki badań ściśle uzależnione są od zastosowanych w nich metod i doboru osób, biorących udziału w badaniach. Nieprawidłowo dobrana grupa testowa, nieprawidłowa dawka, niewystarczająca analiza parametrów organizmu przed i po badaniach sprawiają, że otrzymujemy fałszywe wyniki, nie pokrywające się z faktycznym wpływem danej substancji na organizm.

Dla przykładu - w wielu badaniach dotyczących chorób układu kardiowaskularnego stosuje się zbyt niskie dawki kwasów omega-3, formy kwasów omega-3 cechujących się niską wchłanialnością, nie określa się indeksu omega-3 pacjentów przed rozpoczęciem badań, nie określa się stanu zdrowia pacjentów i ich poziomu ryzyka zachorowania na choroby, których dotyczą badania. W wielu przypadkach te błędy i niedoskonałości są ujawniane później przez ekspertów i krytykowane (5, 6) ale mimo to wyniki takich badań są ciągle przy różnych okazjach przytaczane jako dowód na negatywny lub żaden wpływ suplementacji kwasami omega-3 na ryzyko zachorowania na choroby układu kardiowaskularnego.

Niestety brak korygowania tych błędów, tworzenie kolejnych projektów badawczych obarczonych nimi będzie się stale przyczyniać do maskowania i ukrywania przed opinią publiczną korzyści jakie można odnieść stosując suplementy z kwasami omega-3. Utrudnia to profilaktykę chorób i zwyczajnie szkodzi chorującym pacjentom.

Jednak na szczęście wiele nowych projektów badawczych pokazuje również, że ponad wszelką wątpliwość kwasy omega-3 w znaczącym stopniu chronią przez ryzykiem śmierci z powodu chorób układu kardiowaskularnego (7). Co więcej pokazują one, że badanie indeksu omega-3 jest tu bardziej cenne i zasadne niż badanie poziomu cholesterolu. W projektach tych uwzględniono odpowiednie warunki i zastosowano rzetelne, wiarygodne metody oceny. Dzięki temu ich wyniki są jasne i przejrzyste.

Badania te wyraźnie pokazują, że skuteczność suplementacji kwasami omega-3 powinna być zawsze odnoszona do wyjściowego indeksu omega-3 pacjentów. Tylko takie podejście daje obiektywne informacje, co do skuteczności stosowania kwasów omega-3 u osób obarczonych ryzykiem chorób układu kardiowaskularnego i osób chorujących na nie (6).

Suplement to nie lek?

Bez wątpienia wiadomo już, że odpowiedni indeks omega-3 i stosunek kwasów omega-3 do omega-6, a w szczególności EPA do AA działają ochronnie na nasze zdrowie i zmniejszają ryzyko wielu chorób. Nadal jednak potrzebujemy badań obserwacyjnych, które "udowodnią" (mimo, że wiemy to już biorąc pod uwagę fizjologię naszego organizmu i patofizjologię schorzeń), że zwiększenie poziomu kwasów omega-3 w naszym organizmie i suplementacja odpowiednio wysokimi dawkami kwasów omega-3 może być pomocna nie tylko w zapobieganiu chorób, ale również ich leczeniu.

Najbardziej efektywnymi badaniami nadal pozostają badania RCT (Randomized Controlled Trials). Cechują się najbardziej restrykcyjnymi zasadami i posiadają tzw. "złote standardy" oceny skuteczności zastosowanego traktowania. Celem badań RCT jest stwierdzenie czy różnice wyników uzyskane pomiędzy grupą kontrolną i grupą testową są efektem wyłącznie zastosowanego traktowania/substancji. W przypadku badań dotyczących leków stosuje się dwie grupy badawcze - grupę, której podawany jest lek i grupę, której podawane jest placebo. Na podstawie porównania wyników z obu grup określa się skuteczność leku. W przypadku substancji odżywczych i suplementów skuteczność ich stosowania jest znacznie trudniejsza do określenia niż skuteczność leku ponieważ wysoce prawdopodobnym jest, że członkowie obu grup, grupy z placebo i grupy z testowaną substancją, mieli wcześniej do czynienia z testowaną substancją, a także, że w trakcie badań obie grupy będą miały kontakt z badanym czynnikiem w swojej normalnej diecie.

Tak więc w przypadku badań dotyczących suplementów prawdziwa grupa placebo, w której w ogóle nie ma spożycia badanego czynnika, jak jest to w przypadku badan nad lekami, jest bardzo mało prawdopodobna. Z tego powodu kiedy analizowany jest wpływ suplementacji kwasami omega-3 na zdrowie nie jest możliwe pełne określenie ewentualnych efektów tej suplementacji, ponieważ grupa osób, którym podaje się placebo spożywa kwasy omega-3 w normalnym pożywieniu.

Wiele informacji daje natomiast wykonanie badania poziomu kwasów omega-3 w krwi członków obu grup przed rozpoczęciem badań i po ich zakończeniu. Tylko takie podejście umożliwia odpowiednie dobranie osób do grup badawczych tak, by wyjściowy poziom kwasów omega-3 w ich krwi był podobny (odpowiednio niski) oraz pozwala stwierdzić, że zastosowana w badaniach dawka kwasów omega-3 jest wystarczająco wysoka, by podnieść poziom kwasów omega-3 w krwi badanych do takiego, który pozwoli ustalić, czy zastosowane traktowanie wpłynęło w jakiś sposób na zdrowie badanych, czy nie. Brak takiego podejścia metodycznego sprawi, że ewentualne pozytywne rezultaty suplementacji zostaną zaciemnione przez wyniki tych pacjentów, u których poziom wyjściowy był drastycznie niski, lub dla których zastosowana dawka była zbyt niska, by uzyskali odpowiedni wysoki poziom po badaniu i by ich organizm mógł z tego powodu odnieść korzyści.

Z prawidłowo, jak przedstawiono to powyżej, przeprowadzonych badań nad kwasami omega-3 wiadomo obecnie, że odpowiednio wysoki poziom kwasów omega-3 w krwi, a co za tym idzie efekt terapeutyczny, jesteśmy w stanie uzyskać dopiero jeśli zastosujemy skoncentrowany olej zawierający kwasy omega-3 w postaci re-estryfikowanych trójglicerydów w dawce ok. 20-25 mg na kg masy ciała (7, 8).

Programy badawcze, w których stosuje się niskie dawki prowadzą do błędnych wniosków o braku korzyści z suplementacji kwasami omega-3.

W najbardziej szkodliwym dla sprawy przeglądowym artykule dotyczący kwasów omega-3, który ukazał się w literaturze naukowej w 2018 roku, porównano wyniki badań z 79 programów badawczych, w których wzięło udział ponad 112 tysięcy osób. Autorzy tego artykułu przeglądowego stwierdzili na ich podstawie, że suplementacja kwasami omega-3 ma niewielki wpływ, lub w ogóle go nie ma jeśli chodzi o choroby układu krążenia, śmierć z powodu chorób serca i chorób układu krążenia, wylew i zawał serca (3). Jedynie 40 z przytoczonych programów badawczych dotyczyła stricte roli suplementacji w chorobach układu kardiowaskularnego. W 23 zastosowana dawka była zbyt niska, by mogła wywołać jakikolwiek efekt. W 17 z tych 23 użyto dawki niższej niż 1 g dziennie, a na dodatek zastosowano formę etylowaną kwasów omega-3, która charakteryzuje się niższą biodostępnością niż forma re-estryfikowanego trójglicerydu. I to właśnie forma etylowana jest nadal powszechnie stosowana w tego typu badaniach (9).

Wiele badań pokazuje wyraźnie, że dawka 1 g dziennie, powszechnie stosowana zarówno w badaniach, jak i zalecana przez lekarzy i terapeutów, jest zdecydowanie zbyt niska, by mogła przynieść korzyści terapeutyczne osobom z ryzykiem chorób układu kardiowaskularnego. Dawka taka jest niewystarczająca, by podnieść indeks omega-3 do pożądanej wartości 8-10%. Badania pokazują, że przy takiej dawce suplementacyjnej (1 g dziennie) kwasów omega-3 w postaci etylowanej u osób z wyjściowym indeksem omega-3 ok. 3,6% następuje wzrost indeksu do jedynie 5,4%, a 16% badanych uzyskuje poziom nie wyższy niż 4,8%, co jest zdecydowanie za mało. Badania pokazują, że dopiero poziomy powyżej 5% mają jakikolwiek pozytywny efekt na zdrowie u osób obciążonych ryzykiem chorób układu kardiowaskularnego (10). Ważne jest również to, że na indeks omega-3 wpływa wiele czynników takich, jak palenie papierosów, płeć, masa ciała, aktywność fizyczna i geny. Czynniki te i ich wpływ są niezwykle rzadko uwzględniane w tego typu programach badawczych.

    Literatura:

1. Calder PC. Mechanisms of action of (n-3) fatty acids. J Nutr. 2012 Mar;142(3):592S-599S.
2. Calder PC. Very long-chain n-3 fatty acids and human health: fact, fiction and the future. Proc Nutr Soc. 2018 Feb;77(1):52-72.
3. Abdelhamid AS, Brown TJ, Brainard JS, Biswas P, Thorpe GC, Moore HJ, Deane KH, AlAbdulghafoor FK, Summerbell CD, Worthington HV, Song F, Hooper L. Omega-3 fatty acids for the primary and secondary prevention of cardiovascular disease. Cochrane Database Syst Rev. 2018 Jul 18;7:CD003177.
4. Aung T, Halsey J, Kromhout D, et al. Associations of omega-3 fatty acid supplement use with cardiovascular disease risks. Meta-analysis of 10 trials involving 77,917 individuals. JAMA Cardiology. 2018;3(3):225-234.
5. Maki KC. Long-Chain Omega-3 Fatty Acid Bioavailability: Implications for Understanding the Effects of Supplementation on Heart Disease Risk. J Nutr. 2018 Nov 1;148(11):1701-1703.
6. Tribulova N, Szeiffova Bacova B, Egan Benova T, Knezl V, Barancik M, Slezak J. Omega-3 Index and Anti-Arrhythmic Potential of Omega-3 PUFAs. Nutrients. 2017 Oct 30;9(11). pii: E1191. doi: 10.3390/nu9111191. Review.
7. Dyerberg J, Madsen P, Møller JM, Aardestrup I, Schmidt EB. Bioavailability of marine n-3 fatty acid formulations. Prostaglandins Leukot Essent Fatty Acids. 2010 Sep;83(3):137-41.
8. Flock, M. R., A. C. Skulas-Ray, et al. (2013). “Determinants of erythrocyte omega-3 fatty acid content in response to fish oil supplementation: a dose-response randomized controlled trial.” J Am Heart Assoc 2(6): e000513.
9. Maki KC, Dicklin MR. Strategies to improve bioavailability of omega-3 fatty acids from ethyl ester concentrates. Curr Opin Clin Nutr Metab Care. 2018 Dec 12.
10. Rupp H, Wagner D, Rupp T, Schulte LM, Maisch B.Risk stratification by the “EPA+DHA level” and the “EPA/AA ratio” focus on anti-inflammatory and antiarrhythmogenic effects of long-chain omega-3 fatty acids. Herz. 2004 Nov;29(7):673-85. Review.

Komentarz (01)

  • Avatar
    Marlena
    mar 4, 2021

    NAjlepiej jednak gdy jest idealna proporcja kwasów omega 3 i omega 6 . tak jest w oleju konopnym, nie wiem czy są jeszcze jakies produkty, z idealną proporcja tych kwasów?

Zostaw komentarz

WITAMY W NASZYM SKLEPIE

WITAMY W NASZYM SKLEPIE

WITAMY W NASZYM SKLEPIE

Podaj adres e-mail użyty do rejestracji. Otrzymasz tymczasowy link do zresetowania hasła.