Informujemy, iż nasz sklep internetowy wykorzystuje technologię plików cookies a jednocześnie nie zbiera w sposób automatyczny żadnych informacji, z wyjątkiem informacji zawartych w tych plikach (tzw. „ciasteczkach”).

Skutki uboczne stosowania statyn

Skutki uboczne stosowania statyn
Izabela Dobrowolska grudzień 17, 2020 4 Komentarzy

Skutki uboczne stosowania statyn

Drodzy Czytelnicy, tym razem chciałabym poruszyć temat, który wraca do mnie jak bumerang w rozmowach z Wami i mimo, że co roku pojawia się mnóstwo nowych badań, których alarmujące wyniki powinny w końcu zmienić zalecenia lekarzy, tak się nie dzieje.

Mowa tu o cholesterolu i miażdżycy. Jednym ze skutków fobii cholesterolowej i mocno ugruntowanej u nas (nie wiedzieć czemu) pozycji tzw. koncepcji dieta-serce, nazywanej też hipoteza lipidową jest nagminne zapisywanie przez lekarzy wszystkim (nawet dzieciom!) leków obniżających cholesterol, czyli statyn. Powszechność tego procederu i swoisty "beton", na jaki zdarza mi się natrafiać w dyskusjach na ten temat z lekarzami sprawia przyczynia się do tego, że pisząc o tym temacie niespecjalnie staram się być delikatna w swoich sformułowaniach. Poniżej znajdziecie dość "twarde" stwierdzenia, poparte literaturą naukową.

Fobia to idealnie pasujące tu słowo. Zgodnie z definicją zasadniczy obraz fobii to przesadne reakcje zaniepokojenia i trwogi, pomimo świadomości o irracjonalności lęku oraz zapewnień, że obiekt strachu nie stanowi realnego zagrożenia. 
Poniższe informacje podaję nie po to, by spróbować przezwyciężyć ten lęk wzbudzać jeszcze większy lęk z powodu skutków ubocznych statyn. Jak zawsze chodzi mi o informację i jak zawsze kieruję się przekonaniem, że wiedza, poznanie tematu jest niezbędne, by się z danym tematem skutecznie i z korzyścią dla siebie zmierzyć

Tak więc, jak działają statyny?

Okazuje się, że zdecydowana większość najczęściej zapisywanych leków obniżających cholesterol wywołuję kataraktę.

Doniesienia te są bardzo "zaskakujące", zwłaszcza dla zażartych zwolenników stosowania tych leków, którzy określają je jako "antyoksydanty" i twierdzą, że jednym z pozytywnych efektów ich stosowania jest spowolnienie procesów starzenia, w tym naturalnego procesu starzenia się soczewek naszych oczu. W badaniach opisywanych w powyższym artykule sprawdzano efekt terapii statynami przez zaledwie (!) 90 dni. A co z "dożywotnim" stosowaniem statyn, tak chętnie nam serwowanym w gabinetach lekarskich???! Wspomniany przeze mnie artykuł nie jest zresztą pierwszym tego typu, już wcześniej opisywano badania pokazujące wzrost ryzyka poważnych uszkodzeń soczewki, takich, które mają miejsce w trakcie tworzenia się katarakty w wyniku stosowania statyn nawet o 48% (!). Ale badania badaniami, cholesterol obniżać trza!

Katarakta - dla wyjaśnienia - inaczej zaćma, to zmętnienie soczewki oka. Powoduje zaburzenie przemiany materii w soczewce i utratę jej przejrzystości. Przejawia się różnymi zaburzeniami wzroku w zależności od umiejscowienia zmętnień. W początkowych etapach rozwoju choroby, obraz jest zamglony lub pojawiają się tęczowe otoczki widzianych przedmiotów. Choroba ta może prowadzić do całkowitej ślepoty i uważa się obecnie, że jest główną przyczyną ślepoty na świecie. Wśród przyczyn katarakty wymienia się starzenie się, narażenie na silny stres, nadmiar promieniowania UV, a także bliżej nieokreślone czynniki "genetyczne".

Jak się do tego wszystkiego mają leki obniżające cholesterol?

Ludzkie oko pozostaje w bardzo silnym związku z centralnym systemem nerwowym, który jest jedną z najbogatszych w cholesterol tkanką. Więcej cholesterolu niż w mózgu obecne jest jedynie w tkance tłuszczowej. Ponadto stabilność soczewek oczu ssaków, a ludzkiego oka w szczególności, jest silnie zależna od zawartości w nich cholesterolu. Cholesterol w oku odgrywa nie tylko funkcję strukturalną, ale i funkcjonalną. Nie trzeba długo się więc zastanawiać, by zrozumieć co spowoduje farmakologiczne obniżenie cholesterolu. Przypomnę, że cholesterol jest produkowany w naszym organizmie wedle naszych potrzeb. Wyższy poziom cholesterolu oznacza, że z jakichś powodów (również chorobowych) potrzebujemy go więcej. Obniżenie go lekami skutkuje poważnymi jego niedoborami, w tych miejscach w których jest tak potrzebny. Jednym z tym miejsc jest oko.

Katarakta to jednak moim zdaniem "drobiazg" w porównaniu z tym, o czym napiszę dalej. "Drobiazg" oczywiście nie z racji nieważności problemów związanych z naszym wzrokiem, bo nasze oczy są równie ważnym organem mimo, że problemy ze wzrokiem nie są "śmiertelną chorobą". Zaćma w wyniku stosowania statyn bardzo wyraźnie pokazuje, co może dziać się w innych organach, a co odczuwamy często dopiero wtedy, gdy proces chorobowy jest już tak znacząco zawansowany, że trudny do odwrócenia.

Jak wiadomo cholesterol uważany jest za zasadniczy (zdaniem niektórych, o zgrozo, jedyny) czynnik ryzyka miażdżycy. Dlatego uważa się, że należy go obniżać i w tym celu stosuje się leki należące do grupy statyn, występujące w naszych aptekach pod przeróżnymi nazwami.

Dla przypomnienia w dużym skrócie, miażdżyca jest efektem stanu zapalnego w ścianie tętnic. W odpowiedzi na stan zapalny organizm wysyła w uszkodzone obszary białe krwinki zwane makrofagami, wypełnione kroplami cholesterolu - taki "cholesterolowy plasterek". Powstające w ten sposób tzw. "nacieki lipidowe" są naturalnym, fizjologicznym zjawiskiem a organizm ma zdolność ich usuwania i nie pojawiają się one wyłącznie w efekcie procesów chorobowych. Problem jednak zaczyna się wtedy, gdy z różnych powodów dochodzi do uszkodzenia tego "plasterka", a następnie zwłóknienia i zwapnienia rejonu uszkodzenia - WTEDY powstaje prawdziwy problem, blaszka miażdżycowa.

No właśnie, ZWAPNIENIE.

Na pewno do ważnych czynników ryzyka zwapnienia blaszek miażdżycowych należy niedobór witaminy D3. Badania naukowe pokazują jednak, że również stosowanie statyn potęguje wapnienie blaszek miażdżycowych. Dzięki nowoczesnej i nieinwazyjnej metodzie jaką jest CTTA (CT angiography), czyli metodzie łączącej angiografię i tomografię komputerową, gruntownie zbadano zmiany składu blaszki miażdżycowej. Badania te pokazały, że w wyniku stosowania statyn dochodzi do wapnienia zarówno w ścianach tętnicy główniej, jak i układu wieńcowego. Podobne wyniki uzyskano zarówno u chorych na cukrzycę z towarzysząca choroba wieńcową, jak i osób, u których nie zdiagnozowano jeszcze schorzeń ze strony serca i układu wieńcowego.

Oznacza to, że statyny stanowią poważny czynnik ryzyka chorób układu kardiowaskularnego i wzrostu ryzyka śmierci z tego powodu.

Innymi słowy, to co ma CHRONIĆ przed chorobą, wręcz ją WYWOŁUJE :-(

A tak przy okazji, czy wiecie, że w 2011 roku amerykańska FDA (Food and Drug Administration) dodała statyny do listy leków zwiększających ryzyko zachorowania na cukrzycę typu 2? Zgodnie z zaleceniami FDA ostrzeżenie o ryzyku cukrzycy znalazło się na etykietach na lekach z grupy statyn. Na "naszych" lista możliwych skutków ubocznych wprawdzie nie zachęca do ich stosowania ale takiego ostrzeżenia nie znalazłam. No cóż, nauka nauką, wiedza wiedzą, zdrowie zdrowiem ... a przepisy przepisami.

Prostata, jelito grube, nerki, piersi - jak myślicie, co łączy wymienione części ciała?

W przypadku każdego z tych organów stwierdzono związek pomiędzy wzrostem ryzyka zachorowania na raka a stosowaniem leków obniżających poziom cholesterolu (statyn).

Co "ciekawe" producenci statyn wśród licznych pozytywnych efektów działania tych leków wymieniają również ich rzekome działanie cytostatyczne a nawet wręcz chemioterapeutyczne - czyli zapobiegające rozwojowi nowotworów i zwalczające istniejące komórki nowotworowe.

Autorzy publikacji opisującej badania nad związkiem pomiędzy rakiem jelita grubego, a dokładniej odbytu, a statynami zwracają uwagę, że badania, w wyniku których ustalono, że statyny zapobiegają rakowi miały charakter jedynie badań laboratoryjnych. Natomiast w badaniach epidemiologicznych, czyli takich, w których biorą udział konkretne grupy ludzi i bada się efekt stosowania leków u tych ludzi pokazują dokładnie odwrotną zależność. Warto zwrócić uwagę również na to, że owe badania laboratoryjne były prowadzone na zlecenie producentów statyn ...

W epidemiologicznych badaniach nad rakiem prostaty i statynami analizowano dużą grupę mężczyzn powyżej 50-tego roku życia, u których zdiagnozowano raka prostaty. Kontrolę stanowiły osoby w tym samym wieku, które nie chorowały na raka prostaty. Stwierdzono, że nawet krótkotrwałe podawanie statyn stanowi czynnik ryzyka raka prostaty, a im dłużej statyny są stosowane tym ryzyko to jest większe. Wyniki podobne, jak te w przypadku raka prostaty, uzyskano w badaniach epidemiologicznych nad związkiem raka nerek i piersi z długotrwałym stosowaniem statyn.

O ile badania pokazujące związek stosowania leków obniżających cholesterol ze wzrostem ryzyka zachorowania na raka są stosunkowo świeże, od przynajmniej 25 lat wiadomo już, że niski poziom cholesterolu jako taki stanowi czynnik ryzyka w chorobach nowotworowych.

Opublikowano wiele badań epidemiologicznych pokazujących niższą zachorowalność na różne rodzaje nowotworów u osób z wyższym poziomem cholesterolu. Stwierdzono również, że osoby z niskim poziomem cholesterolu mają mniejsze szanse na wyzdrowienie z choroby nowotworowej niż osoby z wyższym poziomem cholesterolu.
Negatywne skutki farmakologicznego obniżania cholesterolu można mnożyć i mnożyć. Jak dotąd stwierdzono ponad 300 różnych niekorzystnych dla zdrowia skutków stosowania statyn. Nie chcę tym zanudzać, więc na tą chwilę zakończę ten temat. Na koniec jednak wspomnę o niezwykle ważnym negatywnym działaniu statyn.

Mianowicie środki te mają działania toksyczne dla mięśni, uszkadzają nasze mięśnie. Niestety nie tylko mięśni szkieletowe, ale i mięsień sercowy.

Dodatkowo statyny uszkadzają również komórki nerwowe. Ten fakt skutkuje rozlicznymi problemami zdrowotnymi od zaburzeń pamięci (amnezji) przez polineuropatie aż do osłabienia mięśnia sercowego.
Liczba badan naukowych pokazujących te poważne skutki uboczne statyn rośnie z roku na rok w miarę, jak w zastraszającym tempie rośnie liczba osób, którym statyny są zapisywane. Jak mantra powtarzane jest stanowisko, że owszem, stwierdza się skutki uboczne stosowania statyn, ale ich niemalże zbawcza rola w zapobieganiu miażdżycy jest najważniejsza. Tymczasem już mniej nagłaśnia się np. to, że wielu chorych umierających z powodu miażdżycy miało od lat bardzo niski poziom cholesterolu i od lat stosowało statyny. Pomija się również całkowicie znany mechanizm powstawania miażdżycy, u którego podstaw leży stan zapalny, a nie sama produkcja cholesterolu i jego ilość w diecie. Co więcej, znane są przyczyny tego stanu zapalnego, wiadomo co wpływa niekorzystnie na ten stan zapalny a nadal kompletnie spycha się na margines działania dietetyczne i inne, które mogłyby uratować ludziom życie. Te działania to nie jest zażywanie leków obniżających cholesterol...

Literatura:
  • Alves i inni. Statins and risk of cataracts: A systematic review and meta‐analysis of observational studies. Cardiovascular Therapeutics. 2018; doi.org/10.1111/1755-5922.12480
  • Auer i inni. Muscle- and skeletal-related side-effects of statins: tip of the iceberg? European Journal of Preventive Cardiology. 2014; doi.org/10.1177/2047487314550804
  • Casula i inni. Statin use and risk of cataract: A nested case-control study within a healthcare database. Atherosclerosis. 2016; doi.org/10.1016/j.atherosclerosis.2016.06.020 
  • Chang i inni. Statins increase the risk of prostate cancer: A population-based case-control study. Prostate. 2011; 71:1818
  • Chiu i inni. Statin use and the risk of kidney cancer: a population-based case-control study. Expert Opin Drug Saf. 2012; 11:543
  • du Souich i inni. Myotoxicity of statins: Mechanism of action. Pharmacology and Therapeutics. 2017; doi.org/10.1016/j.pharmthera.2017.02.029 
  • FDA expands advice on statin risk: http://www.fda.gov/ForConsumers/ConsumerUpdates/ucm293330.htm
  • Lakha i inni. Statin use and association with colorectal cancer survival and risk: case control study with prescription data linkage. BMC Cancer. 2012; 12-487
  • Leuschen i inni. Association of statin use with cataracts. A propensity score-matched analysis. JAMA Ophthamology. 2013; doi:10.1001/jamaophthalmol.2013.4575
  • McDougall i inni. Long-term statin use and risk of ductal and lobular breast cancer among women 55-74 years of age. Cancer Epidemiol Biomarkers Prev. 2013; 22:1529
  • Nakazato i inni. Statins use and coronary artery plaque composition: results from the International Multicenter CONFIRM Registry. Atherosclerosis. 2012; 225:148-153
  • Saremi i inni. Progression of vascular calcification is increased with statin use in the Veterans Affairs Diabetes Trial (VADT). Diabetes Care. 2012; 35:2390-2392
  • Rubinstein i inni. Statin therapy decreases myocardial function as evaluated via strain imaging. Clin Cardiol. 2009; 32:684
  • Strasak i inni. Time-dependent association of total serum cholesterol and cancer incidence in a cohort of 172,210 men and women: a prospective 19-year follow-up study. Ann Oncol. 2009; 20:1113
  • Wannamethee i inni. Low serum total cholesterol concentrations and mortality in middle aged British men. BMJ. 1995; 311-409
  • Vallianou i inni. Statins and Cancer. Anti-cancer Agents in Medicinal Chemistry. 2014; 14:706

Komentarzy (04)

  • Avatar
    Barbara
    gru 27, 2020

    Szanowna Pani IzabelloJestem pod wielkim wrazeniem. Pani artykuly SA dla mnie zbawieniem .Koleiny raz a nawet Po wielokroc razy Czytam -Jestem najlepszym przykladem ze to co Pani pisze jest PRAWDA . Juz 3 Lata nie biore statyn .Jestem silna nie choruje mam dugout energi ,radosc i usmiech nie znika mi z twarzy. Dziekuje ze moge czytac Pani wiedze,,ktore jest oczywista prawda.????????????????????????????

    • Avatar
      IZABELA DOBROWOLSKA
      sty 12, 2021

      Cieszę się i pozdrawiam :)

  • Avatar
    Ryszard
    gru 27, 2020

    Znakomity tekst. Dla mnie bardzo przydatny, tylko jak wytłumaczyć to moim lekarzom? Oni ciągle chcą mnie namówić na statyny, a ja od dawna mówię NIE nigdy. Serdecznie dziękuję za wykład. Pozdrawiam, Ryszard Kowal

    • Avatar
      IZABELA DOBROWOLSKA
      sty 12, 2021

      Dla mnie największym problemem w podejściu lekarzy jest to, że z reguły cała opieka nad pacjentem z miażdżycą lub nieprawidłowym profilem lipidowym polega tylko na wypisaniu recepty na statyny. Pomija się przyczyny. Abstrahując już o działań niepożądanych samych statyn, to pominięcie przyczyny nieprawidłowości, brak zajęcia się tym tematem oznacza ogromne zagrożenie życia pacjenta, który ufa bezgranicznie lekarzowi i nie podejmuje sam żadnych innych działań typu zmiana trybu życia, sposobu odżywiania i prawidłowa suplementacja.

Zostaw komentarz

WITAMY W NASZYM SKLEPIE

WITAMY W NASZYM SKLEPIE

WITAMY W NASZYM SKLEPIE

Podaj adres e-mail użyty do rejestracji. Otrzymasz tymczasowy link do zresetowania hasła.