Informujemy, iż nasz sklep internetowy wykorzystuje technologię plików cookies a jednocześnie nie zbiera w sposób automatyczny żadnych informacji, z wyjątkiem informacji zawartych w tych plikach (tzw. „ciasteczkach”).

Kwasy omega-6 - zdrowe czy niezdrowe?

Kwasy omega-6 - zdrowe czy niezdrowe?
Izabela Dobrowolska sierpień 17, 2020 0 Komentarzy

Kwasy omega-6 - zdrowe czy niezdrowe?

Kwasy omega-6 - co "mówią ludzie"?

Bardzo wiele osób czuje się zagubionych w tym temacie albo podejrzewa, że ktoś "mija się z prawdą". Nic dziwnego. Z jednej strony znajdujemy informacje, że kwasy omega-6 są niezbędne dla prawidłowego funkcjonowania organizmu. Szczególnie dużo mówi się o kwasie gammalinolenowym (GLA) i jego pozytywny wpływ na organizm jest szeroko opisywany. Zaleca się spożywanie olejów roślinnych szczególnie bogatych w kwasy omega-6. Z drugiej strony mówi się o tym inny kwas omega-6, kwas arachidonowy (AA) jest przyczyną stanów zapalnych i pogarsza istniejące stany zapalne. Oleje roślinne są bogate nie tylko w GLA ale również w AA.

Jak więc to pogodzić?

Standardowa odpowiedź będzie brzmiała, że niektóre tłuszcze roślinne są szczególnie bogate w GLA a uboższe w AA i to właśnie te są tymi zdrowymi.

Ale czy na pewno?

Niestety nie, nawet oleje roślinne bogate w dobroczynny GLA a ubogie w AA mogą pogarszać stany zapalne. Co za tym idzie mogą je również pogarszać suplementy z omega-6.

O co tu chodzi?

W tym przypadku, jak w wielu innych, "diabeł tkwi w szczegółach". Szczegółowe przyjrzenie się przynajmniej pewnej części przemian, jakim podlegają kwasy tłuszczowe w naszym organizmie sprawi, że te sprzeczne informacje ułożą się w sensowną całość.

Na początek wyjaśnię, że prozapalne i przeciwzapalne działanie kwasów tłuszczowych w naszym organizmie związane jest z tzw. eikozanoidami, które z nich powstają. Ekozanoidy pełnią rolę lokalnych hormonów, tzn. działają w pobliżu miejsca swojego powstawania ponieważ mają krótki okres półtrwania. Są one również nazywane witaminą F. Należą do nich takie substancje, jak prostaglandyny, prostacykliny, leukotrieny czy tromboksany. Ekozanoidy, które powstają z kwasu omega-3, nazywanego eikozapentaenowym (EPA), mają w naszym organizmie działanie przeciwzapalne. Przeciwzapalnie działają również ekozanoidy powstające z GLA. Z kolei eikozainody powstające z AA stymulują stany zapalne.

Zła wiadomość jest taka, że wszystkie kwasy omega-6 podlegają przemianom nazywanym cyklem kwasu arachidonowego i każdy z nich w konsekwencji może ulec przemianie do AA, również te dobroczynne, jak GLA. Oznacza to więc, że w pewnych warunkach GLA zamiast stać się źródłem przeciwzapalnych ekozanoidów, staje się źródłem prozapalnych eikozanoidów.

We wspomnianym cyklu kwasu arachidonowego biorą udział enzymy desaturazami (FADS2 i FADS1). Te same desaturazy biorą udział w przemianach kwasów omega-3. I to właśnie te enzymy są kluczem do zrozumienia i kluczem do właściwej, przynoszącej korzyści suplementacji kwasami omega.

Desaturazy w akcji

Punktem krytycznym w przemianach kwasów omega jest kwas omega-6 nazywany dihomo-g-linolenowym (DGLA). Powstaje on z GLA. Jego część ulega przemianom do eikozanoidów a nadmiar przemianie do AA. Jeśli jeśli w naszym organizmie brakuje kwasów omega-3, desaturazy bardzo efektywnie przekształcają kwasy omega-6 do DGLA. Tak efektywnie, że powstaje jego duża nadwyżka, która oznacza wzmożoną produkcję AA. Jeśli natomiast w naszym organizmie mamy odpowiedni poziom kwasów omega-3, mówiąc obrazowo, desaturazy są zajęte również nimi i w efekcie przemiany kwasów omega-6 do DGLA zachodzą mniej efektywnie i wolniej. Co za tym idzie powstają mniejsze ilości DGLA, nie ma nadwyżek DGLA, znacząco ograniczone jest lub całkowicie w ogóle nie ma miejsca przemiana DGLA do AA.

Oznacza to, że to od kwasów omega-3 zależy czy dobroczynne kwasy omega-6 rzeczywiście są dobroczynne czy też nam szkodzą.

Zrozumienie i uwzględnienie przemian, jakim podlegają kwasy tłuszczowe jest niezbędne nie tylko do tego, by suplementacja kwasami omega przyniosła nam korzyści ale również i przede wszystkim do tego, by nie zaszkodziła. A jak widać może.

Suplementacja kwasami omega-6 np. GLA z oleju z wiesiołka w sytuacji gdy cierpimy na niedobór EPA jest szkodliwa dla zdrowia. Producenci suplementów piszą na swoich opakowaniach, że ich suplement zawiera "prawidłowy stosunek kwasów omega-3 do omega-6". Świetnie, ale jeśli ten stosunek jest zaburzony w naszym organizmie suplementacja produktami o prawidłowym stosunku omega-3 do omega-6 pogłębia ten brak równowagi, przyczynia się do zwiększania poziomu omega-6 przy jednocześnie nadal zbyt niskim poziomie omega-3.

Nadmiar kwasów omega-6 nie tylko ulega konwersji do prozapalnych eikozanoidów ale również blokuje dostęp kwasów omega-3 do wspomnianych enzymów. Czyli mimo, że mam w organizmie jakąś ilość kwasów omega-3, nadmiar omega-6 uniemożliwia organizmowi wykorzystanie ich. Współczesna żywność jest bogata w kwasy omega-6. Ocenia się, że w skrajnych przypadkach realne spożycie kwasów omega-6 jest 25 razy wyższe niż kwasów omega-3. Ten potężny deficyt omega-3 sprawia, że suplementacja produktami o prawidłowym stosunku omega-3 do omega-6 w żaden sposób nie jest w stanie nam pomóc.

Dlatego prawidłowa, przemyślana suplementacja kwasami omega musi startować od suplementacji tylko EPA i to w wysokich dawkach, by przywrócić równowagę kwasów omega w naszym organizmie. Dopiero w drugiej kolejności i "pod osłoną" EPA należy wprowadzać do organizmu dobroczynne omega-6.

No i już wiadomo dlaczego od lat jestem fanką kwasu EPA :)

Zostaw komentarz

WITAMY W NASZYM SKLEPIE

WITAMY W NASZYM SKLEPIE

WITAMY W NASZYM SKLEPIE

Podaj adres e-mail użyty do rejestracji. Otrzymasz tymczasowy link do zresetowania hasła.